HIT czy KIT? Przegląd dziecięcych akcesoriów

SONY DSC

Jak grzyby po deszczu, rośnie ilość akcesoriów, oferowanych przez sklepy dla dzieci, sprzedawanych przez sprytnych marketingowców z etykietą MUST HAVE. Wykorzystując instynkt rodzicielski i fakt, że na własnym dziecku żaden kochający rodzic oszczędzać nie będzie, biznes dziecięcy stał się dla niektórych firm intratnym przedsięwzięciem. Młodzi rodzice pędzą więc do sklepów na złamanie karku, z nadzieją, że najnowszy wynalazek, pięknie wykonany i reklamowany przez gwiazdy w telewizji śniadaniowej cudak, umili maluchowi pierwsze dni, poza brzuchem mamy a nam pomoże płynnie i bezproblemowo wejść w etap rodzicielstwa.

U nas sytuacja z dziecięcym niezbędnikiem, wyglądała wręcz książkowo. Najpierw kompletując wyprawkę, kupowaliśmy rzeczy, bez których obsługa noworodka wydawała się niemalże niemożliwa. Wchodząc do sklepów z akcesoriami dziecięcymi, nie sposób było oderwać wzrok, od tych wszystkich kocyków, przytulanek, otulaczy, pokrowców, nosideł i innych bajerów. Potem, gdy dzidziuś był już na świecie, pojawiły się kolki, szukając rozwiązania, jak ulżyć w cierpieniu maleństwu, zamówiliśmy kolejne super hiper nowoczesne gadżety, mające za zadanie rozwiązać kolkowy problem.

Ponieważ pierwsze pół roku za nami, czas ocenić i zweryfikować przydatność N-I-E-Z-B-Ę-D-N-C-H akcesoriów dziecięcych. Sprawdźmy czy oby na pewno, dziecko nie przeżyje bez większości gadżetów, które skutecznie czyszczą portfele świeżo upieczonych rodziców?

1. Kura babci Dany

SONY DSC

SONY DSC

Pięknie wykonana poduszka, z miękkiej tkaniny minky, w kształcie kury, mająca za zadanie ułatwić karmienie dziecka. Kura sprawdzała się u nas, przez pierwsze tygodnie Aleczka, kiedy to jeszcze zmęczona połogiem, nie zawsze miałam siłę i wiedzę jak wygodnie ułożyć dziecko do karmienia. Teraz kurka służy nam do zabawy synka w tzw. walki kogutów 😉  Kiedy przestajemy używać kury do karmienia, zawsze może służyć jako wygodna poducha. Ze względu na ciekawy kształt i bardzo estetyczne wykończenie, jest świetną ozdobą pokoju dziecięcego.

Jednak nie będę nikogo czarować, nie jest niezbędna przy karmieniu dziecka. Jeśli mamy nadwyżkę gotówki w domowym budżecie, można się pokusić o kurę babci Dany. Jednak jeśli nasze możliwości finansowe są okrojone, pamiętajmy, że do karmienia np. piersią potrzebne jest przede wszystkim dobre nastawienie i chęci mamy!

2.  Miś Szumiś 

SONY DSC

SONY DSC

Podobno świetnie usypia dziecko, swoim szumem przypomina dźwięki, jakie były słyszane przez dziecko w brzuchu mamy. Zadaniem szumisia jest również radzenie sobie z kolkami poprzez uspokajanie dziecka. Niestety na przebieg kolek, zabawka nie miała u nas żadnego wpływu a na tym najbardziej nam zależało. Dźwięk podobny do szumu misia nie jest unikatowy. Podobny szum, mamy choćby w karuzelce przymocowanej do łóżeczka synka. Dlatego gdybym miała kolejny raz podejmować decyzję o zakupie szumisia, mocno bym się zastanowiła, nad wydaniem nie małej sumy, 120 zł na pluszaka, który jak się okazało nie sprostał kolkowemu problemowi.

3. Woombie otulacz  

zebra-uni-21

Kolejny antykolkowy gadźet. Woombie czyli bawełniany śpiworek, w którym dziecko ma poczuć się bezpiecznie, niczym w brzuchu mamy. Moim zdaniem, otulacz świetnie sprawdza się, u dzieci z silnymi odruchami moro (niekontrolowane wyrzucanie rączek przez noworodki, wytrącające je ze snu i stresujące). Pomimo, że woombie można kupić w różnych rozmiarach, jednak moim zdaniem, główna grupa wiekowa, do jakiej jest skierowany, to dzieci 0-3mc. Maluchy powyżej 3 mc zazwyczaj wyrastają z odruchu moro i jako takie spowijanie traci sens. Dzięki śpiworkowi woombie, Alek nie wybudzał się już tak często z płaczem, jak to bywało zanim zaczęliśmy stosować otulacz.  Jeśli ktoś umie skutecznie spowijać dziecko, śpiworek jest zbędny. Jednak u nas sprawdził się w 100%.

4. Pościel minky

Super mięciutka i pięknie wykonana pościel z tkaniny minky. Jeden z lepszych dziecięcych zakupów! Ciepły i miły w dotyku kocyk, jest z nami od samego początku. Świetnie sprawdza się jako kołderka do dziecięcego łóżeczka, może służyć również jako przykrycie w wózku.

5. Komoda z wanienką i przewijakiem

Pomimo, że minęło pół roku, cały czas korzystamy z przewijaka. Zdecydowaliśmy się na komodę 3 w 1 (wanienka, przewijak, półeczki na kosmetyki), uważam, że zakup był jak najbardziej trafiony. Co prawda wanienka jest dość mała i ok. 4 miesiąca synek zaczął powoli z niej wyrastać. Natomiast przewijak i półeczki na kosmetyki sprawdzają się u nas w 100%.  Dzięki wbudowanym kółeczkom, komodę łatwo można przesunąć do łazienki, gdzie odbywają się kąpiele i wieczorne rytuały pielegnacyjne. Kosmetyki dziecka i pieluchy, zawsze są w jednym i tym samym miejscu, co ułatwia utrzymanie  porządku.

Jestem ciekawa, jakie są wasze  HITy i KITy z kategorii dziecięcego oprzyrządowania?

Reklamy

7 comments

  1. Właśnie kompletuję drugą wyprawkę (trzy lata temu takich cudów nie było, albo ceny były z kosmosu), więc dziękuję za ten wpis 🙂
    Kurę babci Dany mam od roku, dostałam i jest bardzo przydatna już w ciąży. Wczesniej służyła mi na bóle karku czy plećów- świetnie się wpasowuje, teraz używam do spania lub jako podkładkę pod laptopa (super okragłe wycięcie- idealne na ciążowy brzuch), jestem pewna, ze będę używać do karmienia.
    Misia typu szumiś chcę kupić, mam nadzieję u nas się sprawdzi.
    Woombie nie planuję, ale mam otulacz w formie takiej kieszonki z uszami, pewnie ma podobne zadanie 🙂
    Kocyki minky to podstawa- mam do córki i uwielbiam, nawet sama pod nim spać, chociaż malutki 🙂
    A co do regału kąpielowego- kupiłam. A powiedz mi jaki masz? Taki co przewijak w trakcie kąpieli zwisa po boku? Bo my taki mamy i zastanawiam się jak ogarnąć przy kąpieli, rozebrać, szybko wykąpać (woda by już musiała być pod spodem w wanience) i szybko załiżyć przewijak spowrotem? We dwie osoby to nie kłopot, ale jak będe musiała sama?
    Przepraszam, rozpisałam się 🙂

    Lubię to

    • Iza D,
      Tak, mamy dokładnie taki, w którym przewijak zwisa podczas korzystania z wanienki. My zawsze kąpiele organizowaliśmy razem z mężem, więc nie było problemu. Najpierw napuszczaliśmy wodę, potem 2 rodzic przynosił dziecko, rozbieranie na przewijaku, przewijak do góry a dzidziusia, plusk do wody.
      Jednak w pojedynkę byłoby ciężko rozebrać dziecko na przewijaku i potem podnosić przewijak. Chyba, że np. przygotujesz kąpiel, dziecko rozbierzesz w pokoju i przyniesiesz do łazienki.

      Lubię to

  2. Do karmienia używałam poduszki z biedronki którą podzieliłam na pół. Na kolki sprawdzała się tylko suszarka do włosów 😉 jeśli ktoś ma 2poziomowe mieszkanie lub dom sprawdzi się niania z wizją. Można sprawdzić czy dziecko wymaga naszej obecności bez wchodzenia do pokoiku lub wyjść na zewnątrz np powiesić pranie. Leżaczek lub kosz Mojżesza też lest pomocny na początku opieki na dzieckiem. Czesto zabierałam dziecko do kuchni kiedy gotowałam a był to okres czuwania malenstwa.

    Lubię to

    • Żaneta,
      Niani nie mamy i nie mieliśmy, za to szybko biegamy po schodach, jak tylko słychać płacz dziecka 😉
      Nad koszem Mojżesza zastanawiałam się, jednak kupiliśmy kołyskę, i to był błąd. Miała kółeczka, jednak znoszenie jej z góry na dół było niemożliwe. Dlatego z kołyską rozstaliśmy się po pierwszych 3 mc 🙂 Z tego co piszesz, kosz Mojżesza, sprawdziłby się idealnie.

      Lubię to

jeżeli spodobał Ci się artykuł polub, udostępnij lub napisz komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s