„Pomocy, jestem tatą” – czyli jak z humorem wejść w nową rolę

SONY DSC

„-Wciąż tylko praca i praca, dla mnie nie masz już czasu.

-Chciałem wczoraj urządzić romantyczny wieczór, kupiłem wino i …

-Chciałeś mnie przelecieć?

-Ależ kochanie, nawet jeśli…

-A ja jestem nieżywa z niewyspania.

-No właśnie i nie kochamy się już od miesięcy.

-Aha, więc chcesz mi robić wyrzuty.

-Nic podobnego, po prostu pomyślałem, że może już pora, żebyśmy od czasu do czasu spędzili jakiś intymny wieczór.

-Czy Ty oszalałeś? Mam być romantyczna, gdy w ogóle nie sypiam w nocy?

-Ja też wstawałem 3 razy…”

Półki sklepowe, niemalże uginają się od poradników dla kobiet oczekujących dziecka, planujących czy mających dziecko. Większość osób skupia się na roli matki, bo to przecież kobieta, najpierw przygotowuje swój organizm do zajścia w ciążę, łyka kwas foliowy, robi badania maści wszelakiej. Potem, kiedy dziecko jest już w drodze, to kobieta spędza poranki nad muszlą klozetową, waży się, bada, znów łyka witaminy, zagryza czekoladę ogórkiem, chodzi na regularne kontrole lekarskie, musi zjeść burgera z MC D. o 22.30, bo inaczej łzy same zaczną cisnąć się do jej biednych matczynych oczu. To życie kobiety, zmienia się o 180 stopni. Prawda?

A co z naszą drugą połową? Przecież mężczyzna nie uczestniczy jedynie w poczęciu dziecka. Co prawda, nie przeżywa  rodzicielstwa, w sposób identyczny jak kobieta, ale do licha, nie można zepchnąć go do roli rekwizytu. Faceci też się boją, też przejmują się wizytami u ginekologa, też czekają na moment, kiedy na USG, usłyszą pierwszy raz, bicie małego serduszka. Wraz z pojawieniem się dziecka, ich życie, koniec końców, też się zmienia. Nadchodzi kres wolnych wieczorów z pilotem w ręku, przespanych błogo nocy, koniec ze wspólnym wyjściem do kina, meczy z kolegami. No i co najważniejsze, spoczywa na nich obowiązek utrzymania RODZINY!

SONY DSC

Ale poradników, jak sprostać tym wszystkim zmianom w życiu mężczyzny, jest jak na lekarstwo (pomijając fakt, że panowie nie potrzebują poradników, oni sami mogą co najwyżej D-A-W-A-Ć rady ;). Dlatego książka o której chciałam Wam wspomnieć, ABSOLUTNIE nie jest poradnikiem! Jest przezabawnie opisaną historią,  przez mężczyznę i dla mężczyzn. Jest obyczajową powieścią, jak z męskiego punktu widzenia, wygląda od samego początku, wejście w etap rodzicielstwa. Autor bardzo humorystycznie, opisuje całkiem zwyczajne sceny, z życia codziennego wzięte.

Lekturę książki „Pomocy, jestem tatą”, polecam nie tylko przyszłym i świeżo upieczonym ojcom ale jak najbardziej każda mama, na poprawę humoru  i nabranie dystansu do nowej codzienności, może śmiało po nią sięgnąć. Bawiące aż do łez dialogi bohaterów, dodatkowo urozmaicają śmieszne ilustracje.

Kiedy świeżo po porodzie, zaczęliśmy wspólnie z mężem, czytać tą książkę (nota bene prezent od troskliwych kolegów małża), strasznie irytowałam się prześmiewczymi opisami rozmów, pomiędzy książkową parą. Czytając między wierszami, można było bardzo szybko spostrzec, że główna bohaterka czyli partnerka autora a jednocześnie mama ich dziecka, jest przewrażliwiona na punkcie malucha, wyolbrzymia każdy problem, z papką zamiast mózgu, po uderzeniu artylerią hormonalną. Teraz, z perspektywy czasu widzę, jak wiele prawdy było w opisanych sytuacjach. Na szczęście dziś sama, śmieję się z niektórych sytuacji które niczym, przerysowane przez kalkę, zdarzają się także w naszym domu.

Ponieważ książka, niezmiernie podoba się panom, może już dziś warto pomyśleć o prezencie np. na tegoroczne mikołajki.

Polecamy!

SONY DSC

Reklamy

4 comments

jeżeli spodobał Ci się artykuł polub, udostępnij lub napisz komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s